Bliskość, która kiedyś przychodziła naturalnie, zaczyna powodować napięcie. Ochota na seks pojawia się coraz rzadziej, dotyk przestaje być przyjemny albo trudno powiedzieć partnerowi, czego naprawdę potrzebujesz. Czasami seks zaczyna kojarzyć się bardziej z obowiązkiem niż przyjemnością. W innych przypadkach problemem staje się ból, trudność w osiągnięciu orgazmu, wstyd albo lęk przed zbliżeniem.
Wiele osób długo zastanawia się, czy to już wystarczający powód, żeby porozmawiać ze specjalistą. Tymczasem życie seksualne nie musi znajdować się w głębokim kryzysie, aby konsultacja miała sens. Jeśli coś dotyczącego bliskości powoduje dyskomfort, obniża satysfakcję, wpływa na relację albo po prostu niepokoi, warto przyjrzeć się temu bliżej.
Trudności w życiu intymnym są czymś więcej niż „problemem z seksem”
Seksualność nie funkcjonuje w oderwaniu od pozostałych obszarów życia. Światowa Organizacja Zdrowia zwraca uwagę, że zdrowie seksualne obejmuje nie tylko brak choroby czy dysfunkcji, lecz również fizyczny, emocjonalny, psychiczny i społeczny dobrostan związany z seksualnością. Znaczenie mają więc m.in. poczucie bezpieczeństwa, możliwość przeżywania przyjemności, relacje oraz swoboda wyrażania własnych potrzeb.
To jeden z powodów, dla których na trudności w sferze intymnej warto patrzeć szerzej.
Spadek libido może mieć związek z przeciążeniem, stresem czy problemami w relacji, ale również zmianami hormonalnymi, ciążą i okresem po porodzie, menopauzą, przyjmowanymi lekami czy niektórymi chorobami.
Podobnie ból podczas zbliżenia nie musi mieć jednej przyczyny. Nie warto więc zakładać, że „wszystko jest w głowie”, ale też nie zawsze można wyjaśnić trudności wyłącznie fizjologią. Niekiedy potrzebne jest spojrzenie uwzględniające zarówno ciało, emocje, jak i sytuację życiową oraz relację.
Kiedy brak ochoty na seks zaczyna być problemem?
Nie istnieje jedna prawidłowa częstotliwość współżycia ani uniwersalny poziom libido, do którego powinien dążyć każdy człowiek. Potrzeby seksualne różnią się między osobami, a także mogą zmieniać się na różnych etapach życia.
Sam fakt, że ktoś ma mniejszą ochotę na seks niż kilka lat wcześniej, nie musi więc oznaczać zaburzenia.
Warto natomiast zastanowić się nad konsultacją, jeśli zmiana jest dla Ciebie źródłem dyskomfortu. Na przykład gdy:
-
ochota na bliskość wyraźnie się zmniejszyła i nie wiesz dlaczego,
-
seks stał się czymś, czego regularnie unikasz,
-
zgadzasz się na zbliżenia głównie z poczucia obowiązku,
-
różnice w potrzebach seksualnych zaczęły powodować konflikty w związku,
-
trudno Ci się pobudzić mimo chęci zbliżenia,
-
masz poczucie, że utraciłaś kontakt ze swoją seksualnością,
-
brak pożądania martwi Cię lub negatywnie wpływa na Twoją relację.
Przyczyn obniżonego libido może być wiele. NHS wymienia wśród nich między innymi stres, lęk, depresję, trudności w relacji, suchość pochwy, zmiany hormonalne, niektóre leki oraz choroby przewlekłe.
Dlatego pierwszym celem konsultacji nie powinno być znalezienie sposobu na „zwiększenie ochoty za wszelką cenę”, ale lepsze zrozumienie tego, co obecnie wpływa na seksualność.
Ból podczas seksu nie jest czymś, co trzeba po prostu wytrzymać
Osobnym sygnałem, którego nie warto bagatelizować, jest ból podczas zbliżenia.
Czasami kobiety przez długi czas próbują go ignorować. Ograniczają współżycie, wybierają pozycje, które powodują mniejszy dyskomfort albo zaczynają unikać seksu. Może pojawić się także napięcie jeszcze przed zbliżeniem – sama myśl o możliwości wystąpienia bólu utrudnia wówczas rozluźnienie i czerpanie przyjemności.
Powtarzający się lub silny ból podczas seksu powinien być skonsultowany również z lekarzem, ponieważ może mieć przyczyny wymagające oceny ginekologicznej. ACOG wskazuje, że przy częstym lub nasilonym bólu podczas współżycia warto zgłosić się do ginekologa lub innego pracownika ochrony zdrowia, aby między innymi wykluczyć przyczyny somatyczne.
Jednocześnie doświadczenie bólu może z czasem wpływać na emocje związane z seksem, poczucie bezpieczeństwa i relację z własnym ciałem. W takich przypadkach pomocne bywa interdyscyplinarne podejście obejmujące – zależnie od przyczyny – opiekę lekarską, fizjoterapię uroginekologiczną oraz wsparcie psychologiczne lub seksuologiczne.
Orgazm nie przychodzi albo seks nie daje satysfakcji
Powodem zgłoszenia się do seksuologa nie musi być ból ani całkowity brak ochoty na seks.
Konsultacja może być pomocna również wtedy, gdy trudno osiągnąć orgazm, pojawia się problem z pobudzeniem albo bliskość przestała dawać satysfakcję.
Warto przy tym pamiętać, że seksualność bardzo łatwo poddaje się presji. Myśli w rodzaju „powinnam już coś czuć”, „muszę dojść do orgazmu” czy „partner na pewno zauważy, że coś jest nie tak” mogą utrudniać skupienie się na własnych odczuciach.
Zamiast przyjemności pojawia się obserwowanie siebie z zewnątrz. Czy odpowiednio reaguję? Czy trwa to za długo? Czy partner jest zadowolony? Czy ze mną wszystko jest w porządku?
Takie napięcie potrafi odebrać przestrzeń na spontaniczność.
Rozmowa ze specjalistą może pomóc przyjrzeć się temu, jakie znaczenie mają oczekiwania, wcześniejsze doświadczenia, przekonania dotyczące seksualności, relacja z własnym ciałem oraz komunikacja z partnerem.
„Nie potrafię powiedzieć, czego chcę”
Problemy z bliskością nie zawsze dotyczą samej reakcji seksualnej. Czasami trudniejsze okazuje się komunikowanie własnych potrzeb.
Możesz wiedzieć, że pewien rodzaj dotyku Ci nie odpowiada, ale obawiać się powiedzenia „nie”. Możesz mieć ochotę na coś innego, lecz nie wiedzieć, jak o tym porozmawiać. Czasem łatwiej skupić się na przyjemności partnera niż zastanowić się nad tym, czego sama potrzebujesz.
Za takimi trudnościami mogą kryć się bardzo różne doświadczenia i przekonania. Wstyd związany z seksualnością, lęk przed oceną, trudność ze stawianiem granic czy doświadczenia z wcześniejszych relacji mogą wpływać na sposób przeżywania bliskości.
Seksualność nie sprowadza się więc do tego, co dzieje się podczas seksu. Równie ważne może być to, czy czujesz się bezpiecznie, potrafisz zauważać swoje potrzeby i masz przestrzeń, aby je wyrażać.
Bliskość po porodzie, w okresie przeciążenia i podczas dużych zmian
Seksualność zmienia się wraz z życiem. To, co było naturalne w jednym okresie, w innym może wyglądać zupełnie inaczej.
Dobrym przykładem jest czas po narodzinach dziecka. Zmiany hormonalne, regeneracja organizmu, zmęczenie, niedobór snu, nowa rola życiowa i ograniczona przestrzeń dla pary mogą wpływać na ochotę na seks. Ciąża i okres po porodzie należą również do czynników mogących wpływać na libido.
Podobne zmiany mogą towarzyszyć menopauzie, przewlekłemu stresowi, chorobie, zmianie leków albo trudnemu okresowi w związku.
Nie zawsze chodzi więc o „naprawienie życia seksualnego”. Czasem ważniejsze jest zaakceptowanie, że seksualność znajduje się obecnie w innym miejscu, oraz znalezienie sposobu na budowanie bliskości odpowiadającego aktualnym możliwościom i potrzebom.
Lęk przed bliskością może mieć wiele źródeł
Dla części kobiet trudnością nie jest brak pożądania, lecz sam moment dopuszczenia drugiej osoby blisko.
Dotyk może powodować napięcie. Zbliżenie wywołuje potrzebę wycofania się. Pojawia się wstyd związany z ciałem albo obawa przed utratą kontroli. Czasem szczególnie trudno jest pozostać w kontakcie z własnymi odczuciami.
Nie należy automatycznie zakładać, że każda taka reakcja wynika z traumy. Przyczyny mogą być bardzo różne. Jeżeli jednak trudność utrzymuje się, powoduje cierpienie lub uniemożliwia budowanie bliskości w sposób, którego dana osoba potrzebuje, jest wystarczającym powodem do rozmowy ze specjalistą.
Czy problemy z seksem oznaczają, że związek przeżywa kryzys?
Niekoniecznie.
Problemy w sferze seksualnej mogą wpływać na relację, ale nie zawsze zaczynają się od problemów między partnerami. Czasami jedna osoba jest przemęczona, doświadcza zmian hormonalnych, ma trudności zdrowotne albo przeżywa okres dużego napięcia.
Z drugiej strony relacja również może oddziaływać na seksualność. Niewypowiedziane żale, brak poczucia bezpieczeństwa, trudności z komunikacją czy długo utrzymujące się konflikty mogą sprawić, że trudno swobodnie przeżywać bliskość.
Ważne jest więc odejście od prostego pytania: „kto jest winny?” na rzecz pytania: „co się między nami i we mnie dzieje?”.
Czasami wystarczy indywidualna konsultacja seksuologiczna. W innych sytuacjach specjalista może zasugerować pracę z parą albo dodatkową konsultację medyczną.
Z jakimi problemami można zgłosić się do seksuologa?
Zakres tematów jest znacznie szerszy, niż często się wydaje. Do konsultacji mogą skłaniać między innymi:
-
obniżone libido,
-
brak satysfakcji seksualnej,
-
trudności z osiąganiem orgazmu,
-
ból podczas współżycia,
-
lęk przed bliskością,
-
napięcie związane z seksem,
-
wstyd dotyczący własnego ciała lub seksualności,
-
trudności z komunikowaniem potrzeb,
-
zmiana życia seksualnego po porodzie lub w innych ważnych okresach życia,
-
rozbieżności w potrzebach seksualnych partnerów.
Właśnie takie obszary – m.in. ból przy współżyciu, brak orgazmu, obniżone libido, brak satysfakcji, lęk przed bliskością, napięcie seksualne czy wstyd – znajdują się również w zakresie pomocy seksuologicznej oferowanej przez Centrum Terapii dla Kobiet Otulone.
Jeżeli mieszkasz w Trójmieście i czujesz, że któryś z tych tematów dotyczy Ciebie, pierwszym krokiem może być konsultacja seksuologiczna w Gdańsku. Spotkanie ze specjalistą daje możliwość spokojnego przyjrzenia się trudności bez oceniania i bez założenia, że trzeba natychmiast znaleźć jedno rozwiązanie.
Nie trzeba czekać, aż bliskość całkowicie zniknie
Wiele osób zgłasza się po pomoc dopiero wtedy, gdy seksu praktycznie już nie ma, każda próba zbliżenia kończy się konfliktem albo trudność trwa od wielu lat. Nie ma jednak potrzeby czekać na taki moment.
Konsultacja może mieć sens także wtedy, gdy po prostu zauważasz zmianę i chciałabyś ją zrozumieć.
Nie musisz również wiedzieć, czy źródło problemu jest „psychiczne”, „fizyczne” czy „związkowe”. Jednym z celów pierwszych spotkań może być właśnie uporządkowanie sytuacji i określenie, jaki rodzaj pomocy będzie odpowiedni.
Seksualność jest częścią dobrostanu człowieka, a trudności dotyczące bliskości nie są czymś, czego trzeba się wstydzić. Jeśli intymność zamiast przyjemności zaczyna oznaczać napięcie, ból, lęk, frustrację albo poczucie obowiązku, warto potraktować własne odczucia poważnie. Czasami sama możliwość bezpiecznego powiedzenia o nich na głos jest pierwszym krokiem do lepszego zrozumienia siebie i swoich potrzeb.


